O szczęściu i o szukaniu szczęścia w Grecji

„To nie to, co masz, ani to, kim jesteś, ani to, gdzie jesteś, ani co robisz czyni Cię szczęśliwym bądź nieszczęśliwym. Chodzi o to, o czym myślisz.” -Dale Carnegie

Mój mąż Niko, który jest Grekiem i dla którego od pół roku mieszkam w Atenach poruszył ostatnio ważny temat i zadał mi pytanie :
” -kochanie ja rozumiem, że Ty mieszkasz tu dla mnie i pewnie jakbyśmy nie byli razem to byś nie zamieszkała w Grecji, więc choćby z tego powodu Ty masz jakieś uzasadnione powody , żeby czasem ponarzekać na coś w Grecji i na szczęście rzadko to robisz… ale czemu tak wielu Twoich rodaków mieszkających tu z wyboru w dodatku latami nieustannie narzeka na Grecję ? Skoro im się tu tak nie podoba to czemu się tak męczą w Grecji? Czemu nie zmienią kraju na inny w którym będą szczęśliwsi?…  W sumie to w każdym kraju doszukują się wad?  Grecy to dla nich lenie, którzy zdradzają, i  mają wszędzie brudno… Anglicy to w ogóle Angole i same negatywne słowa o nich wypowiadacie… Francuzi żabojady… A czy ja kiedykolwiek powiedziałem do kogoś, że Polacy są źli? Teoretycznie mógłbym wytykać wady, ale po co ? ”

Właśnie ja się zastanawiam po co ? Po co?
Czy faktycznie tak jest, że my Polacy jesteśmy wybitni w doszukiwaniu się wad u innych i na nich skupiamy uwagę? A gdyby tak skupić uwagę na pozytywach?  Czy to nie czyni nas wówczas szczęśliwszymi?

Czy nie wystarczy docenić faktu, że w Grecji w lutym dostępne są truskawki, są ciepłe dni, można kupić te truskawki i iść z nimi na plażę, by wsłuchać się w szum morza i czerpać radość z życia ?

Zaczynam pisać tego bloga i chcę  Wam przedstawić na nim prawdziwą Grecję, czasami nieco dziwną, fascynującą, pełną tajemnic i pięknych miejsc, bogatą kulturowo. Nie będę pisała tu jednak tylko o pięknych rzeczach, bo w życiu codziennym nie tylko z pięknem mamy styczność. Pewne rzeczy przeszkadzają, denerwują, szokują, bywają bolesne… i owszem w Grecji też można się doszukać wielu minusów jak w każdym kraju. Ale fakt, że można się ich doszukać nie oznacza, że  ja, czy inna osoba mieszkająca tutaj ma się na nich codziennie skupiać i nimi żyć, bo tak jak  minusów można się doszukać także wielu plusów. I teraz kto ma za nas wybrać ? My sami!  Plusy czy minusy Grecji ? Plusy i minusy ? A może dostrzeganie minusów , ale skupianie się na plusach ? Życie według tej trzeciej opcji stanowiłoby piękne  życie!  Takiego życia Wam wszystkim życzę gdziekolwiek jesteście! Załóżcie różowe okulary na nos i kroczcie z pozytywnym podejściem do życia! Bo życie jest tylko jedno, a tak naprawdę szczęśliwymi czyni nas nasz sposób myślenia i postrzegania świata, a nie sam świat!

Bardzo podobają mi się słowa  Dale Carnegie „To nie to, co masz, ani to, kim jesteś, ani to, gdzie jesteś, ani co robisz czyni Cię szczęśliwym bądź nieszczęśliwym. Chodzi o to, o czym myślisz.” Kiedyś nie zwróciłabym na nie uwagi, ale dziś wiem, że tak właśnie wygląda prawda o życiu, gdziekolwiek byśmy nie byli…

A Grecja…. ? Tak ma także minusy, ale życzę wszystkim ją odwiedzającym i mieszkającym na miejscu, by dzięki różowym okularom przeciwsłonecznym na nosie  nie koncentrowali się na nich, a korzystali ze słońca, jedzenia , niesamowitej kultury i atmosfery!

Witajcie w polsko-greckim świecie !
I mamy nadzieje, że zostaniecie tu na dłużej!

 

15 thoughts on “O szczęściu i o szukaniu szczęścia w Grecji

  1. Żadne miejsce na świecie nie jest idealne. Nawet takie, które sami wybraliśmy jako swój nowy dom. I nie ma nic złego, żeby czasami o jego wadach szczerze i głośno powiedzieć.

    1. W pełni się z Tobą zgadzam, ale uwierz, że niektórzy tu na miejscu czy nawet turyści za bardzo skupiają się na tych negatywach, wadach i sami sobie psują nastrój niepotrzebnym narzekaniem

    2. Jak takiego kraju nie kochać?
      Pozytywne spojrzenie na świat, klimat ( a że o narzekaniu mowa ponarzekam i ja: ,, za często pada ostatnio i lato się spóźnia „), wieczna zabawa i dorzucić do tego jeszcze wspaniałą grecką muzykę – czego więcej potrzeba do szczęścia?. ( AEK mistrzem i powrotu Mitropanosa ).
      Ps.
      Χαμογέλα κι αν κάτι πάει στραβά χαμογέλα στραβά.

    1. Coś w tym jest, ale nie wiem czy wszyscy ludzie… Żyjąc w Grecji nie zauważam takiej tendencji wśród Greków, a wśród Polaków i owszem 😛

  2. My Polacy po prostu lubimy narzekac. Bez wzgledu na okolicznosci. Taka po prostu juz nasza natura. 😉 A moze tez glupio nam jest byc szczesliwym i sie tym szczesciem powszechnie chwalic, bo to psuje humory innym (no jak to, on ma lepiej ode mnie???!!!). 😉

    1. Oj niestety chyba taka nasza natura… i chyba już komuś podpadłam 😛 😛 😛 jak można pisać o swoim szczęściu ? 😛

    1. Mi w Grecji żyje się bardzo dobrze, ale strasznie tęsknie za przyjaciółmi z Polski… Pracę mogłabym znaleźć bo miałam kilka propozycji , zarobki wynoszą średnio 800 euro netto. A ja pracuje zdalnie jako dietetyk dla polskiego gabinetu i pomagam dużo mojemu mężowi, który jest tłumaczem przysięgłym polsko-greckim i robię dla niego dużo korekt każdego dnia, żeby nie musiał płacić komuś z zewnątrz

  3. Przepyszny wpis ….i piekne zdjecia. Fajnie poczytac o miejscach gdzie sie jeszcze nie bylo i doświadczyć jak inni żyją. Mam pytanie jak wygląda zima grudzien-marzec ilość światła słonecznego chodzi mi o zachmurzenie a nie temperature. Czy bywaja ew. jak czesto calkowicie niewidoczne z powodu chmur niebo? I mniej więcej w jakich godzinach jest odczuwalny wschód i zachód słońca tzn.. jest jasno?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *